Opis / Nota wydawcy / Synopsis:
"Diamentowy wiek", Stephenson Neal

Wysoko nad diamentoidalnym łożyskiem skalnym dwudziestopierwszowiecznego Nowego Chusanu mieszkają potężni Neowiktorianie, którzy sprawują władzę w Atlantydzie/Szanghaju, gdzie obowiązują surowe prawa konfucjańskie.John Percival Hackworth należy do elity Neowików. Jest wybitnym nanotechnologiem, a zarazem zbiegiem i twórcą nielegalnej kopii Ilustrowanego lekcyjonarza każdej młodej damy.Mała Nell jest sierotą po Ituryście. Przeżyłaby w ubóstwie całe życie, gdyby nie jedno doniosłe wydarzenie - kradzież Lekcyjonarza, interaktywnego urząd…

Zobacz więcej…

Recenzje:
"Diamentowy wiek", Stephenson Neal

Brak recenzji

Książka informacje
"Diamentowy wiek", Stephenson Neal

Tytuł:

Diamentowy wiek

Tytuł oryginalny:The Diamond Age

Autor: Neal Stephenson
Tłumaczenie: Jędrzej Polak
Redakcja:Jacek Inglot : Redaktor
Tadeusz Zysk : Redaktor serii
Okładka, autor:Lucyna Talejko-Kwiatkowska : Projekt graficzny
Piotr Chojnacki : Ilustracja

Wydawca:Zysk - Wydawnictwo Zysk i ska
Seria:Kameleon
Kategoria,
Rodzaj:
[max: 3]
Powieść
Fantasy, SF, horror
literatura piękna, zagraniczna

Oprawa:miękka
Rok wydania:1997
Cena detaliczna:
(orientacyjna)
19,00
ISBN /ISSN:83-7150-201-X
Zobacz więcej…
Dodaj słowo kluczowe

Słowa kluczowe:
"Diamentowy wiek", Stephenson Neal

Brak dodatkowych słów kluczowych.

Dodaj komentarz

Komentarze:
"Diamentowy wiek", Stephenson Neal

Dodał: JohnyB 2005-08-08 23:00:32 

Choć Williamowi Gibsonowi literatura zawdzięcza wprowadzenie i popularyzację tematu cyberprzestrzeni, to chyba jednak Neal Stephenson zrobił z niej najciekawszy użytek. Przede wszystkim dlatego, że znalazł dla niej odpowiednik nie tyle fizyczny (jak autostrada, labirynt czy amfilada trójwymiarowych pokojów), lecz psychiczny. I w Diamentowym wieku zestawił wirtualną rzeczywistość z archetypem, baśnią, utopią oraz współczesnymi teoriami medioznawczymi. Nie rezygnując przy tym z tego, co zwykło się kojarzyć z twórczością spod znaku cyberpunk: jednym z głównych bohaterów książki jest wybitny specjalista od informatyki oraz nanotechnologii, akcja powieści toczy się w zawrotnym tempie i w futurystycznej scenerii, a perypetiom bohaterów towarzyszy filozoficzno-socjologiczna refleksja na temat mrocznych stron „nowego, wspaniałego świata”.

Ale nie mamy tu do czynienia wyłącznie ze świetnym wypełnieniem dobrze znanego schematu, z którego zresztą Stephenson skorzystał także w dwu innych głośnych powieściach: Zamieć i Cryptonomicon. Jego artystyczna siła polega nie tylko na godnej pozazdroszczenia wyobraźni i idealnym panowaniu nad konstruowaną z niezwykłym rozmachem fikcyjną rzeczywistością. W przypadku Diamentowego wieku zadziwia przede wszystkim erudycja autora i jego umiejętność poruszania się po problematyce nie wiązanej raczej z tym, co znajdziemy w klasycznej literaturze science fiction. Autor sięga na przykład po historię literackich toposów, pedagogikę, psychologię, teorię teatru i wiedzą z tych dziedzin operuje z taką samą swadą jak wiadomościami z nauk ścisłych. Co oczywiście skłania do porównania go ze Stanisławem Lemem, ale, żeby nie przesadzać, na zestawieniu nazwisk dwu erudytów poprzestanę – to jednak zupełnie inne pisarstwo. Stephensonowi wiedza ta służy do skonstruowania najdoskonalszego podręcznika na świecie: superkomputera zawierającego w sobie całą ludzką wiedzę, która dozowana jest czytelniczce w miarę jak ta dorasta. Czytelniczce, gdyż chodzi tu „Lekcjonarz dla młodych panien”, unikatowy wynalazek przeznaczony dla jednej dziewczynki, ale nielegalnie skopiowany w trzech egzemplarzach. W powieści śledzimy dzieje tej cudownej książki, jego trzech użytkowniczek, wynalazcy i aktorki wynajętej do czytania, zanim nauczą się tego małe właścicielki.

Wielowątkowej historii nie da się w żaden sposób streścić, można co najwyżej pokusić się o odpowiedź, czemu służyć ma ta księga o cudownej księdze? Przede wszystkim refleksji nad tym, czym właściwie jest wiedza i jak kształtuje się relacja między wiedzą szkolną a doświadczeniem. Służyć ma też pokazaniu ludzkiego dążenia do poznania zagadki istnienia, do powiązania ze sobą informacji lub znalezienia klucza, który pozwala na to powiązanie – przy czym opowiadając o tym, jak różny użytek zrobiły dziewczynki z „Lekcjonarza” i do czego doszedł inżynier Hackworth, Stephenson dość wyraźnie podkreśla, że od uniwersalnego ważniejsze jest rozwiązanie indywidualne. Zatem użytek, jaki zrobimy z wiedzy zależy tylko od nas samych, co wyjaśniałoby termin „sklejenia” podręcznika z osobowością czytającego. Wszystkie te wnioski odnieść można również do wyobraźni i do każdej formy ludzkiej aktywności.

To bez wątpienia jedna z najpiękniejszych baśni końca ubiegłego wieku. Choć przeznaczona jest dla dorosłych czytelników i ma charakter antyutopii, to dzięki temu, że jej część stanowią kolejne rozdziały niekonwencjonalnego podręcznika, prowokuje ona do przeżycia raz jeszcze własnego dzieciństwa. Lub – korzystając z tego, że podręcznik skonstruowany został jak gra fabularna – przynajmniej wcielenia się w rolę dziecka. A do tego nikogo chyba nie trzeba zachęcać.


Marta Mizuro
http://www.radio.com.pl/kultura/kultura.asp?id=565


Oceny

Średnia ocena łączna
4,76 [481]
Diamentowy wiek - ocena graficzna
Oceń książkę
Diamentowy wiek
Ogólna ocena książki

Treść

Tłumaczenie

Okładka

Wykonanie
Oceń jeden lub kilka elementów książki.

Narzędzia

Wpisał:

  • Data wpisu:
    2005-06-23 11:55:58
Użytkownik: niezalogowany
i-ksiazka.pl | Kontakt i-ksiazka.pl | Regulamin i-ksiazka.pl
Wszystko dla książki © Aria Design 2002⁄2005